Podczas czwartkowego handlu na zachodnioeuropejskich parkietach przeważał pesymizm, co przełożyło się na osłabienie większości indeksów. Największym przegranym okazał się hiszpański IBEX, który osłabił się o 1,22%. Przewagę podaży obserwowaliśmy w Szwajcarii (SMI: -0,90%) oraz w Anglii (FTSE100: -0,47%). W równym stopniu, o 0,71%, wyprzedane zostały indeksy CAC40 oraz FTSE MiB. Niemiecki DAX w środkowym etapie sesji znajdował się na plusie, jednak finalnie nie utrzymał przewagi i zamknął się słabszy o 0,21%. Paneuropejski STOXX600 zakończył dzień na minusie, tracąc 0,61%.

Przeważający pesymizm dał się w czwartek we znaki warszawskim indeksom. Największym przegranym okazał się indeks średnich spółek mWIG40, który m.in. za sprawą: Rainbow (-5,27%), BNP Paribas (-3,78%) oraz Mirbud (-3,52%) osłabił się o 1,35%. Wyraźny underperformance drugiej linii spółek przełożył się na przeszacowania i sytuację, w której licząc od początku roku indeks mWIG40 pozostaje najsłabszy na tle reszty (YTD: +2,15%). Obserwowaliśmy również ucieczkę od najmniejszych spółek, w wyniku czego sWIG80 stracił 0,83%. Indeks szerokiego rynku WIG osłabił się o 0,77%. Przed wyprzedażą nie uchroniły się również polskie blue chipy składające się na WIG20, który osłabił się o 0,65%. Bez wątpienia najważniejszym wydarzeniem wczorajszego dnia było weto prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie europejskiego funduszu Security Action for Europe (SAFE). Temat finansowania zbrojeń silnie polaryzował wyborców i z pewnością będzie powracał w debacie publicznej w najbliższych dniach.

Czwartek okazał się kolejnym dniem przynoszącym obawy o przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie, co przełożyło się na wzrost notowań ropy WTI (+10,91%) oraz osłabienie indeksów akcji na Wall Street. Indeks szerokiego rynku S&P500, po relatywnie spokojnej sesji, osłabił się o 1,52%. Wszystkie sektory wchodzące w skład indeksu zakończyły dzień na minusie, przy czym najsilniej osłabił się sektor energetyczny. Wyprzedaż amerykańskiej technologii uwidoczniła się w silnych spadkach Nasdaq Composite, który osłabił się o 1,78%. Inwestorzy najmocniej odwrócili się od najmniejszych spółek, indeks Russell2000 osłabił się o 2,1%, zamykając się na poziomie 2489 pkt. Przemysłowy DJIA, po otwarciu luką podażową, finalnie zakończył dzień słabszy o 1,56%.

Goldman Sachs podniósł prognozy cen ropy, zakładając, że zakłócenia w przepływie surowca przez Cieśninę Ormuz potrwają około 21 dni, czyli ponad dwukrotnie dłużej niż w poprzednich szacunkach. Według banku obecny spadek eksportu z Zatoki Perskiej, szacowany na około 16 mln baryłek dziennie, stanowi największy szok podażowy w historii rynku ropy. Ze względu na niepewność co do czasu trwania tego zaburzenia analitycy oceniają, że w marcu ceny ropy mogą pozostawać pod presją wzrostową, dopóki rynek nie nabierze przekonania, że zakłócenia nie będą długotrwałe. Goldman wskazuje, że w krótkim terminie rynek może utrzymywać znaczną premię za ryzyko, aby ograniczyć popyt i zapobiec gwałtownemu spadkowi globalnych zapasów. Bank ocenia również, że dzienne ceny ropy mogłyby nawet przekroczyć szczyt z 2008 r., jeśli przepływy przez Cieśninę Ormuz pozostaną ograniczone przez cały marzec. Z drugiej strony ceny mogłyby spaść w przypadku szybkiego zakończenia konfliktu lub silniejszej reakcji politycznej, np. większego uwolnienia strategicznych rezerw ropy bądź zwiększenia produkcji przez OPEC. Analitycy podkreślają również, że administracja USA mogłaby zakończyć działania militarne w dowolnym momencie, co prawdopodobnie gwałtownie obniżyłoby premię za ryzyko w cenach ropy.

Na godzinę przed rozpoczęciem handlu w Europie inwestorzy azjatyccy wyprzedają aktywa. Skalę wyprzedaży najlepiej obrazuje południowokoreański KOSPI, który osłabia się o 1,72%. Ucieczka od akcji widoczna jest w Chinach, Hang Seng traci 0,92%, a indeks kontynentalnych Chin Shanghai Composite przez większość sesji poruszał się w okolicach zera, jednak wyraźnie osłabił się w ostatniej godzinie handlu (-0,84%). Od spadków w regionie nie uchroniły się Indie, gdzie na moment pisania komentarza NIFTY traci 1,53%, a SENSEX 1,18%. Pesymizm przeważa również w Japonii, Nikkei225 traci 1,16%.

 

Michał Poleszczuk

Analityk Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego
Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o.

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marektwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i  nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.

Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion Sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion Sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.