Poniedziałkowa sesja na GPW zakończyła się wzrostem głównych indeksów. Tym samym można powiedzieć, że krajowy parkiet wyróżniał się pozytywnie na tle reszty Europy, gdzie zapał do wzrostów był bardziej ograniczony. WIG20 zakończył sesję wzrostem o 0,42%, z kolei mWIG40 zyskał 0,34%. Ponownie słabiej wypadła trzecia linia spółek – sWIG80 zanotował kosmetyczną zniżkę o 0,16%. Wśród polskich blue chipów tym razem pozytywnie wyróżniała się branża odzieżowa. Akcje Modivo podrożały na poniedziałkowej sesji o 4,59%, a LPP o 1,99%. Warto zauważyć, że w pierwszym półroczu obie spółki znacząco odstawały od reszty stawki i wciąż notują wyraźną stratę od początku roku (YTD).

Tymczasem Amerykanie po długim weekendzie wrócili na rynek w wyraźnie dobrych nastrojach. Indeks S&P 500 zakończył wczorajszą sesję na Wall Street wzrostem o 0,72%, z kolei Nasdaq zyskał 1,12%. Wygląda na to, że teoria wskazująca pierwszą połowę lipca jako sprzyjający okres dla byków staje się samospełniającą się przepowiednią. Co do pozostałej części miesiąca mamy już jednak sporo wątpliwości – bardzo trudno ocenić, w którym kierunku podąży narracja w rozpoczynającym się lada moment sezonie wynikowym. Ostatni przypadek Mety, która zdecydowała się udostępnić swoje moce obliczeniowe na zewnątrz pokazuje, że jesteśmy w ciekawym położeniu. Każda niestandardowa decyzja biznesowa hyperscalerów jest analizowana na wiele sposobów pod kątem tego, czy przypadkiem nie czeka nas spowolnienie nakładów na budowę centrów danych.

W momencie pisania komentarza w Azji ponownie dominuje kolor czerwony – koreański KOSPI traci aż 7%, a japoński Nikkei ponad 2%. Relatywnie dobrze na tym tle zachowuje się indyjski Sensex, który symbolicznie zyskuje 0,3%. Samsung przedstawił wstępne wyniki za II kwartał, osiągając zysk na poziomie 58 mld USD, co oznacza 19-krotny wzrost względem II kwartału ubiegłego roku. Rekordowy zysk Samsunga nie zaspokoił jednak apetytu inwestorów, dla których przebicie konsensusu „zaledwie” o 6% okazało się najwyraźniej niewystarczające. Akcje Samsunga momentami taniały podczas sesji azjatyckiej o ponad 10%.

Sytuacja na koreańskim parkiecie staje się w ostatnim czasie niepokojąca – standardem stają się sesje, podczas których zmiany indeksu KOSPI przekraczają 5%. Dla inwestorów indywidualnych, którzy na fali euforii z pierwszego półrocza masowo nabywali lewarowane ETF-y na Samsunga czy SK Hynix, obecna sytuacja zapewne staje się coraz bardziej problematyczna. Każdy kolejny dzień „huśtawki” na koreańskim rynku akcji zwiększa ryzyko uruchomienia fali masowych odpływów.

 

Patryk Pyka

Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego
Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o.

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marektwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i  nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.

Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion Sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion Sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.