Środowa sesja upłynęła pod znakiem oczekiwania na decyzję Rezerwy Federalnej w sprawie stóp procentowych. Zgodnie z naszymi oczekiwaniami stopy pozostały na niezmienionym poziomie. Jeszcze przed posiedzeniem rynek nie był jednak zgodny co do jego wyniku, wyceniając prawdopodobieństwo podwyżki stóp na blisko 35%. W samym FOMC również zabrakło konsensusu, a 3 z 12 członków opowiedziało się za zacieśnieniem polityki. Co ciekawe, w tej grupie nie było Kevina Warsha. Inwestorzy coraz mocniej wątpią, że za jastrzębią retoryką szefa Fed pójdą konkretne czyny. Prawdopodobieństwo podwyżki stóp we wrześniu wyraźnie spadło z poziomu ponad 75% przed posiedzeniem do niespełna 60% obecnie. Główne indeksy na Starym Kontynencie kończyły dzień przeważnie pod kreską. Wyjątkiem był brytyjski FTSE 100, który zyskał 0,34%. Niemiecki DAX odnotował kosmetyczną zniżkę o 0,01%, a francuski CAC 40 spadł o 0,60%.

Pozytywnie wyróżnił się nasz rodzimy rynek. Choć indeks WIG20 po solidnym otwarciu zaczął stopniowo tracić impet i oddał część porannych zwyżek, ostatecznie zakończył sesję wzrostem o 0,57%. Głównym motorem napędowym były akcje CD Projektu, które podrożały aż o 6,44%. Dzień zakończyły na plusie również małe i średnie spółki, gdzie mWIG40 zyskał 0,32%, a sWIG80 wzrósł o 0,19%.

Zdecydowanie gorsze nastroje panowały za oceanem. S&P 500 stracił 1,52%, a technologiczny Nasdaq 100 spadł o 2,06%. Istotnym tematem pozostaje rotacja kapitału, a z portfeli inwestorów masowo wyprzedawane są spółki z sektora półprzewodników. Skala przeceny pozostaje znacząca, gdyż Micron stracił 9,94%, SanDisk 7,32%, AMD 5,51%, a Intel 5,12%. Obok decyzji Fed kluczowym punktem dnia był sezon wynikowy, ze szczególnym uwzględnieniem raportów Microsoftu oraz Mety, opublikowanych po zakończeniu sesji w USA. Obraz tych dwóch gigantów okazał się skrajnie odmienny. Microsoft udowodnił, że potężne nakłady na centra danych przynoszą wymierne efekty. Kwartalne przychody sięgnęły 90,01 mld USD wobec prognozowanych 87,61 mld USD, a zysk na akcję wyniósł 4,74 USD, przebijając rynkowy konsensus 4,24 USD o niemal 11,8%. Zysk netto za sam kwartał wyniósł imponujące 35,8 mld USD, co przełożyło się na niemal 8-procentowy wzrost kursu w handlu posesyjnym. Zgoła odmienne odczucia towarzyszyły publikacji Mety. Inwestorzy liczyli na dowody, że miliardowe wydatki na sztuczną inteligencję przełożą się na spektakularny wynik. Rzeczywistość rozczarowała, bo mimo nieznacznie wyższych przychodów na poziomie 60,8 mld USD wobec prognozowanych 60,19 mld USD, zysk na akcję wyniósł jedynie 6,18 USD przy oczekiwaniach sięgających 7,17 USD. Marża operacyjna drastycznie spadła do 31% z poziomu 43% rok do roku. Wzrost przychodów z reklam został zniwelowany przez gwałtownie rosnące koszty prawne i odprawy. Dodatkowym ciężarem pozostaje segment Reality Labs odpowiedzialny za metaverse, który wygenerował aż 4,62 mld USD straty. W efekcie walory Mety w handlu posesyjnym traciły momentami blisko 9%.

Na dwie godziny przed otwarciem handlu w Europie większość giełd azjatyckich znajduje się pod kreską. Kospi traci blisko 1,0%, Hang Seng spada o 0,5%, z kolei japoński Nikkei znajduje się nieznacznie nad kreską. Notowania kontraktów terminowych na główne europejskie indeksy sugerują negatywne otwarcie dzisiejszej sesji. W dzisiejszym kalendarzu makroekonomicznym kluczowy będzie wstępny odczyt PKB z USA za II kwartał oraz publikacja bazowego wskaźnika cen wydatków konsumpcyjnych PCE. Uwaga inwestorów skupi się także na kolejnych raportach finansowych, a swoje wyniki przedstawią dzisiaj między innymi Apple oraz Amazon.

 

Michał Kozak

Analityk Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego
Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o.

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marektwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i  nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.

Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion Sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion Sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.