Początek środowej sesji na GPW nie zwiastował, że czeka nas jeden z najbardziej emocjonujących dni w sierpniu. Indeks WIG20 zyskał ostatecznie 1,72% i w mocnym stylu powrócił powyżej poziomu 4000 pkt. Za zryw polskiego indeksu blue chipów odpowiadało szerokie grono spółek, na czele z bankami. Trudno nie łączyć nagłej poprawy nastrojów z ogłoszeniem rządowych planów podniesienia drugiego progu podatku PIT. Zgodnie z zapowiedziami lwia część kosztów tej zmiany zostanie pokryta dzięki zwiększeniu podatku CIT dla największych przedsiębiorstw, generujących ponad 50 mln EUR przychodów rocznie.

W całej tej historii kluczowym wątkiem, z punktu widzenia obserwowanej w środę reakcji na GPW, była kwestia sfinansowania owych zmian. Koncepcja szerokiego zwiększenia CIT dla największych podmiotów zmniejsza prawdopodobieństwo sięgnięcia głębiej do kieszeni spółek z dużym udziałem Skarbu Państwa, zwłaszcza banków. Przedstawiona w środę propozycja nie eliminuje całkowicie ryzyka wprowadzenia podatków od nadmiarowych zysków, niemniej pozwala nakreślić pewien schemat działania obecnego rządu, który zdaje się brać pod uwagę kondycję największych emitentów na GPW. Trudno się temu dziwić, zważywszy na fakt, że od stycznia rusza program OKI, którego powodzenie będzie zależało także od kondycji polskiego parkietu.

Na brak wrażeń nie mogliśmy narzekać również w kontekście rynków zagranicznych. W obliczu ostatnich niepokojących wzrostów rentowności obligacji długoterminowych Departament Skarbu USA postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i ogłosił dwukrotne zwiększenie skali ich skupu. W praktyce Departament Skarbu może prowadzić operacje odkupu określonych serii obligacji, analogicznie do tego, jak spółki dokonują skupu akcji własnych. Operacje te są neutralne z punktu widzenia łącznej podaży długu, ponieważ ich finansowanie pochodzi z emisji innych papierów – w obecnej sytuacji z pewnością o krótszym terminie zapadalności.

Decyzja ta wywołała spadek rentowności amerykańskich 10-latek o ok. 7 pkt bazowych, podczas gdy na krótkim końcu krzywej nastąpił delikatny wzrost. Najciekawsza była jednak „energiczna” reakcja dolara, który uległ wyraźnej deprecjacji. Szukając przyczyn tak gwałtownego ruchu, można dostrzec pewne analogie chociażby z Japonią, gdzie kontrola krzywej dochodowości była jednym z elementów polityki, która ostatecznie doprowadziła do osłabienia jena na ogromną skalę.

Naszym zdaniem zabieg ze strony Departamentu Skarbu USA nie zamyka tematu rosnących rentowności na długim końcu krzywej, ponieważ problem ten jest znacznie bardziej złożony. Podobny wniosek wyciągnęli najwyraźniej także inwestorzy na Wall Street – w środę indeks S&P 500 zyskał zaledwie 0,21%, z kolei Nasdaq wzrósł o 0,16%. Gwiazdą amerykańskiej sesji była Moderna, której akcje podrożały o ponad 170% na fali pozytywnych wyników badań nad szczepionką przeciw czerniakowi.

W momencie pisania komentarza na giełdach azjatyckich dominuje kolor zielony. Kospi zyskuje ponad 5%, Hang Seng ok. 1,2%, a japoński Nikkei ok. 1,4%. Pokaźny wzrost koreańskiego indeksu zafundował SK Hynix (+12,9%), ogłaszając potężny skup akcji własnych. Kontrakty terminowe na kluczowe indeksy europejskie sugerują neutralne otwarcie.

 

Patryk Pyka

Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego
Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o.

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marektwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i  nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.

Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion Sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion Sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.